Czy e-papierosy są chore?

Czytając kolejne szumne artykuły, o co najmniej krzykliwych tytułach nie jestem już nawet zdolny do skutecznego załamywania rąk nad ich poziomem merytorycznym ;)

Kolejne genialne odkrycia substancji szkodliwych w e-papierosach, chociażby głównego składnika płynu do układów chłodniczych woła o pomstę do nieba. Podobno odkryto nawet metale ciękie – normalnie WOW.

Tyle, że z tego co wiem, to metale ciękie są wszechobecne i pytanie, czy są w e-fajkach, jest pytaniem retorycznym, a odpowiedź jest jasna bez robienia jakichkolwiek badań. Istotne za to jest, w jakiej ilości w ep występują. Co do płynu chłodniczego i e-papierosów, z pokorą przyznaję, że jest to prawda – od jakiegoś czasu zastępuje się glikolem propylenowym (który jest względnie nieszkodliwy) jego trujrącego brata. Nimal każde badania można tak przeprowadzić i opisać, iż wyniki będą zgodne z zamówionymi ;)

Czy da się napisać artykuł pod tytułem: „Z ostatniej chwili. E-papierosy trujące, zawierają rakotwórcze nitrozaminy, niebezpieczne metale ciężkie i trującą nikotynę”. Dobrze się to sprzeda, zbuduje niepokój i zmniejszenie zaufania do „elektronów”.  Jaki jest tego efekt?  Wydaje mi się, że mało osób patrzy na te artykuły w kontekście, a ile tych związków wsytępuje w zwykłych fajkach i pewnie zakłada, że skoro tytuł napisano drukowanymni literami, to e są gorsze od analogów.

E-papierosy to nie jest modny gadżet, w każdym razie nie powinien być. Osoby niepalące powinny trzymać się jak najdalej od papierosów jednych i drugich.  Osobiście wierzę (a wiarę tą podpieram badaniami, które przeglądam), że e-paląc truję się znacznie mniej niż analogami

Zostaw odpowiedź

XHTML: Możesz użyć tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Uwaga ciasteczka
Strona używa plików cookie. Ustawienia odnośnie owych plików znajdziesz w opcjach swojej przeglądarki