Rok i miesiąc bez żadnego papierosa

Dawno nic nie publikowałem, więc pochwalę się – minęło 13 miesięcy i kilka dni bez e-papierosa (bez „analoga” znacznie dłużej)

18 miesięcy (ni)e-palenia

Jak w temacie, to tego nadal żyję, pomimo straszliwych doniesień o szkodliwości e-papierosów.
A co do samych doniesień – przez ten czas znaleziono w liquidach arsen, nitrozaminy, jakieś metale ciężkie i kto wie co jeszcze (tylko jakoś rzadko porównuje się te wyniki do tego, co jest w jedzeniu czy powietrzu). Ostatnio oglądałem nawet jakiś reportaż (dość ciekawy z resztą, ja osobiście zrozumiałem z niego, że e-fajki są szkodliwe, ponieważ bo tak i w ogóle;).

To by było na tyle, ot pożaliłem się i wystarczy.

Czy e-papierosy są chore?

Czytając kolejne szumne artykuły, o co najmniej krzykliwych tytułach nie jestem już nawet zdolny do skutecznego załamywania rąk nad ich poziomem merytorycznym ;)

Kolejne genialne odkrycia substancji szkodliwych w e-papierosach, chociażby głównego składnika płynu do układów chłodniczych woła o pomstę do nieba. Podobno odkryto nawet metale ciękie – normalnie WOW.

Tyle, że z tego co wiem, to metale ciękie są wszechobecne i pytanie, czy są w e-fajkach, jest pytaniem retorycznym, a odpowiedź jest jasna bez robienia jakichkolwiek badań. Istotne za to jest, w jakiej ilości w ep występują. Co do płynu chłodniczego i e-papierosów, z pokorą przyznaję, że jest to prawda – od jakiegoś czasu zastępuje się glikolem propylenowym (który jest względnie nieszkodliwy) jego trujrącego brata. Nimal każde badania można tak przeprowadzić i opisać, iż wyniki będą zgodne z zamówionymi ;)

Czy da się napisać artykuł pod tytułem: „Z ostatniej chwili. E-papierosy trujące, zawierają rakotwórcze nitrozaminy, niebezpieczne metale ciężkie i trującą nikotynę”. Dobrze się to sprzeda, zbuduje niepokój i zmniejszenie zaufania do „elektronów”.  Jaki jest tego efekt?  Wydaje mi się, że mało osób patrzy na te artykuły w kontekście, a ile tych związków wsytępuje w zwykłych fajkach i pewnie zakłada, że skoro tytuł napisano drukowanymni literami, to e są gorsze od analogów.

E-papierosy to nie jest modny gadżet, w każdym razie nie powinien być. Osoby niepalące powinny trzymać się jak najdalej od papierosów jednych i drugich.  Osobiście wierzę (a wiarę tą podpieram badaniami, które przeglądam), że e-paląc truję się znacznie mniej niż analogami

Po ponad 6 miesiącach (ni)epalenia

Na wstępie mojego wpisu, uprzejmie donoszę, że (z małymi wyjątkami) utrzymałem tytoniową abstynencję, ograniczając się do e-papierosa.

Małe wyjątki polegają na tym, iż dwa razy próbowałem zapalić „analoga” – po owych próbach okazało się (to bardzo odkrywcze;), że papierosy mi strasznie śmierdzą (dziwne, przez tyle lat nie śmierdziały;)

Przy okazji, po przetestowaniu różnych marek i smaków, od dłuższego czasu pozostaję przy marce Cigger w tańszej serii Q-Line. Przy okazji dodam, iż przeliczyłem oszczędności w porównaniu z papierosami (bez e)  – arkusz wydatków na e-p i symulacji kosztów przy tradycyjnym paleniu prowadzę niemal od zakupu e-papierosa. Na chwilę obecną oszczędności wynoszą około 1500pln (nie wiem dokładnie, ponieważ: szacowanie spalania papierosów 30-40/dziennie są średnio dokładne, cena papierosów nie jest stała i pewnie zmieniła się już kilka razy, odkąd przestałem je kupować;) Koszt e-palenia w moim przypadku jest również trochę zawyżony (kupiłem sporo „Liquidów wynalazków” różnych marek i smaków, których nie jestem w stanie zużyć, akcesoriów takich jak dodatkowe baterie, clearomizery, nie oszczędzam na grzałkach i wymieniam je częściej niż jest to konieczne, itd.)

Po 3 miesiącach (ni)e-palenia

Mamy połowę marca, śpieszę więc pochwalić się, iż minęło jakieś 3 miesiące od czasu, gdy kupiłem ostatnią paczkę papierosów. Przez ten czas używam e-papierosa. Kilka razy próbowałem palić zwykłego „analoga”, ale po wypaleniu maksymalnie połowy stwierdzałem, że strasznie śmierdzą ;)
Ostatnio myślałem o rzucaniu zupełnie, ale po próbie zmiany EP na tabletki nikotynowe – poddałem się po pierwszej tabletce znanej marki (dla mnie ohyda z 9 na 10 pkt) i zamierzam stopniowo zmniejszać moc liquidów….
Przy okazji – Stary Chemik podsumował wyniki profesora Sobczaka odnośnie e-papierosów – polecam lekturę wspomnianego wpisu

E-Papierosy – zdrowe? nie zdrowe? chore?

E-Papieros to nie zabawka, jeśli nie palisz, to lepiej trzymać się z dala od papierosów zwykłych, jak i elektronicznych.
Nie jestem chemikiem, lekarzem itd. – nie znam się, ale wydaje mi się, że pytanie, czy e-papierosy są zdrowe, jest co najmniej nie na miejscu.
E-papierosy zawierają nikotynę, a ta nie dość, że uzależnia, to do tego jest bardzo silną neurotoksyną:

Nikotyna jest dość silną neurotoksyną, przewyższającą toksycznością wiele nielegalnych narkotyków. Stosuje się ją m.in. w mieszankach z innymi związkami jako środek owadobójczy. Dawka LD50 to ok. 1–1,5 mg/kg masy ciała. Zawartość nikotyny w tytoniu papierosowym jest rzędu 1–2% suchej masy[5][6], natomiast w dymie papierosowym rzędu 0,2-1 mg/papieros (w zależności od rodzaju i marki papierosów). Nikotyna nie jest natomiast substancją mutagenną ani rakotwórczą, choć niektóre badania wskazują, że może ona hamować apoptozę.
© Źródło: wikipedia.pl, autorzy, licencja: CC BY-SA 3.0

Choćby dlatego nie możemy zadawać pytania takiego, jak powyżej. Możemy a wręcz powinniśmy zadawać pytanie: czy e-papierosy są mniej szkodliwe niż tradycyjne? a jeśli tak, to w jakim stopniu?
Badania wciąż trwają, ale sygnały z dotychczasowych badań pozwalają na zachowanie optymizmu:
Polecam pewien ciekawy artykuł: http://www.rynekzdrowia.pl/

Mam dość dziwnych pomysłów

Ostatnimi czasy coraz ciekawsze kwestie pojawiają się w mediach i ocierają się, lub dotyczą bezpośrednio e-papierosów…. Jak donosi Radio ZET, a przeczytać możemy na stronie Rzeczpospolitej, Polska chce oprotestować część dyrektywy tytoniowej Unii Europejskiej. Jak czytamy pod wskazanym linkiem:
„Poparcie dla unijnej dyrektywy proponowało ministerstwo zdrowia. Minister finansów wyliczył jednak, że wycofanie papierosów smakowych i tak zwanych slimów spowodowałoby ponad siedmiomiliardową dziurę w budżecie. Przeciwni dyrektywie byli też ministrowie gospodarki i rolnictwa.”

A jak ja to rozumiem? W zwykłych fajkach smakowych są pewnie niektóre substancje, które są też w składzie liquidów do e-papierosów. Slimy też chyba trzeba ciągnąć mocniej, niż zwykłe…. a gdzieś obiło mi się o uszy, że te dwa czynniki są często wymieniane jako niewiadome w kontekście bezpieczeństwa e-papierosów.
Dlaczego zatem jednych Rząd nie chce wycofać z rynku, a inne z niego usunąć?

Biorąc teraz pod uwagę mój niedawny wpis z wyliczeniem akcyzy i takich tam, odnoszę wrażenie, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę coś ważnego.

Proszę o informację, jeśli się mylę….

E-papierosy, kto na tym traci?

Przy okazji petycji, którą opublikował Stary Chemik zacząłem zastanawiać się, kto najbardziej traci na e-papierosach? W dalszej części postaram się to przeanalizować „po kudłatemu”, dlatego też proszę nie traktować zawartych tu informacji, jako pewnik, czy nawet informację ;)

No ale do rzeczy: jak podaje strona: http://kobieta30.pl/artykuly/rynek_e_papierosow_nie_zwalnia_tempa (szukałem możliwie aktualnego szacunku liczby e-palaczy), aktualnie regularnie e-fajek używa ok 320tyś osób.
Czytając dalej znalazłem stronę: http://programpit.net/102,w-2013-r-zdrozeja-papierosy-85-ich-ceny-to-podatek.html, z której wynika, że sama akcyza (bez VAT) to mniej więcej 66% ceny paczki papierosów. Jednocześnie aż 85% ceny paczki papierosów to akcyza+VAT. Ponieważ jednak VAT płacimy również przy liquidach (oczywiście koszt e-palenia jest niższy, więc kwota VAT także), dlatego aby ułatwić sobie zadanie, VAT pomijam.
Paliłem papierosy po 40szt w paczce, po 21pln i na tym oprę kalkulację (niestety cena z ubiegłego roku, więc szacunek będzie trochę oszukany)

Akcyza, której nie zapłacę


akcyza z 1 paczki: 66% * 21 pln = 13,86 pln
paczka dziennie * 365 dni, czyli: 13,86pln * 365 = 5058,90pln
A więc do budżetu w 2013 roku, z powodu mojego e-palenia nie wpadnie ponad 5000pln

Straty koncernów (zawyżone, ze względu na „prowizje” hurtowników i dostawców, a także koszt produkcji)


wartość mojej paczki fajek bez podatku: 21pln - (21pln * 85%) = 3,15pln !!!!!
roczna wartość moich fajek: 3,15pln * 365 = 1121,40

Jeśli teraz weźmiemy pod uwagę, że papierosy nie produkują się za darmo, a człowiek w kiosku również zarabia, tak jak i hurtownia, to okazuje się, że koncern tytoniowy traci na mnie całe nic w porównaniu z Budżetem Państwa.


Jeśli każdy e-palacz wypalał choćby 1/4 tego co ja (10 papierosów dziennie), to państwo traci na nas wszystkich: 320tyś osób * (5058,90 / 4) = 404 712 000 pln, czyli ponad 400mln złotych.
Tymczasem z tych samych obliczeń, przemysł tytoniowy raptem: 320tyś * 1121,40/4 = 89 712 000 pln, czyli niecałe 90mln złotych.

UPDATE
Została jeszcze jedna grupa, która dużo traci na e-papierosach: przemysł farmaceutyczny. I tu strat policzyć się chyba nie da – każdy lek, musi przejść tabun badań, w tym badania kliniczne. Zatem można przypuszczać, że wszelkie plastry nikotynowe, gumy, pastylki również.
Jeśli teraz e-papieros staje się alternatywą nie tylko dla palenia, ale też zastępuje NTZ (nikotynową terapię zastępczą), a przy tym pozwala na puszczenie „dymka”, w ulubionym fotelu, przy ulubionej filiżance kawy, to nic dziwnego, że moje opakowanie pastylek nikotynowych nadal leży w szufladzie kompletne :D

Petycja w sprawie e-papierosów

Stary Chemik, zgodnie z obietnicą opublikował petycję w sprawie e-papierosów do Ministerstwa Zdrowia, a konkretnie do Pana Bartosza Arłukowicza. Treść petycji znajduje się pod adresem: http://www.petycje.pl/petycja/9233/.
Zachęcam do zapoznania się, oraz złożenia podpisu.

E-Palenie

Nie wiem, jak inni, ale ja dość często szukam informacji o bezpieczeństwie e-palenia. Ostatnio poświęciłem więcej czasu na przeglądanie bloga Starego Chemika.

Znalazłem sporo informacji zarówno o bezpieczeństwie, jak też komentarzy do aktualnych wydarzeń w związku z e-paleniem.

Następna strona »

Uwaga ciasteczka
Strona używa plików cookie. Ustawienia odnośnie owych plików znajdziesz w opcjach swojej przeglądarki